RSS
 

Fizyka nie chemia… ;]

13 gru

I cóż ty na to, Fizyko? Oziębłość stosunków między ludźmi powstaje wskutek tarć między nimi.

To jeden z moich ulubionych fragmentów „Myśli nieuczesanych” :)

Książka jest jedyna w swoim rodzaju. Lubię literaturę niekonwencjonalną, wiec, mimo że podczas czytania trzeba zastanowić się po każdym zdaniu, skonsumowałam ją na kilka podejść :) Z resztą mam ostatnio dużo czasu.. Nie cała wydaje mi się tak genialna jak powyższy cytat, ale uważam że Lec miał mózg nie od parady, wylał myśli na papier i każdy może z nich powybierać coś dla siebie.

Jeszcze jeden:
On przypomina mi wesz na łysinie. Wokół pełno blasku- a jednak wesz.

 
Komentarze (5)

Napisane przez w kategorii książki

 

Tags: , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Sandra

    13 grudnia 2012 o 22:51

    Dziękuję za komentarz :). Jestem osobą, która niestety nie potrafii za bardzo przemilczeć spraw, które dręczą moją głowinę. Powiedziałam, ale wszystko zakończyło się dobrze.

    Niebezpieczne są cytaty z książek :). Taka mnie właśnie dopadła ta myśl… Jak widzę co porobiło się chociaż z nadmiernie cytowanym Paulo Coelho… szkoda gadać. Całe szczęście są książki, do krótych masy nie docierają i piękne/świetne/zaskakujące cytaty nie są pozbawione swojego sensu :).

     
  2. ~Zachariasz Lubowiecki

    16 grudnia 2012 o 00:46

    Też często natrafiam w książkach na takie ”kwiatki”. Można powiedzieć, że reszta stron potem pachnie już tylko nimi, i to też ma swój urok. A ten cytat który przedstawiłaś dotyczy zależności opisywanych przez fizykę klasyczną i ich efektów makroskopowych, do jakich wniosków można byłoby dojść szukając wytłumaczenia dla charakteru ludzkich relacji w fizyce kwantowej?:) Oczywiście to tak pół żartem, pół serio. Pozdrawiam serdecznie:)

     
    • ~Iwona

      16 grudnia 2012 o 12:45

      Hej, dobre :) może jednak spróbuję? Zasada nieoznaczoności będąca konsekwencją dualizmu korpuskularno-falowego informuje, że istnieją takie pary wielkości których nie da się jednocześnie zmierzyć z dowolną dokładnością, gdyż sam akt pomiaru jednej wielkości wpływa na układ tak, że część informacji o drugiej wielkości zostaje utracona. Przy czym zasada ta sama w sobie wynika z natury rzeczywistości oraz jest uogólniona na różne pary wielkości fizycznych. Gdy więc „jedna wielkość” z „pary” zdobywa zbyt dokładne informacje o „drugiej” (robiąc jej przy tym coraz większe wyrzuty), to ta druga wielkość z czasem ma coraz mniejszą ochotę na „zdobywanie informacji o tej pierwszej” (zniechęcając się do niej).
      Z tym że nadaje się to bardziej na jakąś pijacką dyskusję, czy tam pracę magisterską niż na poważne rozważania ;)

       
      • ~Zachariasz Lubowiecki

        16 grudnia 2012 o 17:35

        Hehe faktycznie, ale założę się, że czasami dzięki właśnie takim burzom mózgów dochodzi do przełomowych odkryć w nauce;) Pozdrawiam!:) Nieźle to rozkminiłaś:)

         
        • ~Iwona

          16 grudnia 2012 o 19:22

          Dzieki, również pozdrawiam ;)