RSS
 

Galeria, żelek i bakteria

26 gru

Dzisiejszy wpis nie będzie do końca normalny. ;)

Kilka tygodni temu w moim mieście postaneła kolejna mega-wielka (tym razem największa) galeria.
Nie pojawiłam się na wielkim otwarciu, gdyż nie miałam ochoty „przytulać” obcych ludzi lub zginąć
pod butami tejże chołoty. Ludzie w takim tłumie trochę się czasem zapominają i walają w tę i z
powrotem, jakby nie widzieli już wcześniej czegoś podobnego i chcieli wszystko pomacać.
Nothing to go there.
Zadowoliłam się samym widokiem fajerwerków z tej okazji- z odległości 3 kilometrów. :)
Po co się narażać?
Jednak kiedyś trzeba było się wybrać. W końcu to jedno z tych miejsc, które w życiu trzeba odwiedzić przynajmniej raz, jak góry, jak Morze Bałtyckie, jak kopalnia soli w Wieliczce…
To znaczy coś podobnego.
I zrobiłam to. 4 tygodnie po otwarciu- kiepska ze mnie galerianka.
Najbardziej podoba mi się w niej ta ogromna przestrzeń :) Tyyyle miejsca!
Co do sklepów, we wszystkich galeriach są podobne, a do ekstra niewiadomodlaczego drogich
nie mam po co wchodzić.
Tak zwiedzając, ogarnęła mnie lekka melancholia; Czy na tym świecie nie ma już normalnych ubrań?
I w ten sposób zakupiłam kolejny czarny sweter zapinany na guziki.
W pewnym momencie wychylam się przez barierkę, patrzę,
a piętro niżej takie wieelkie stoisko z żelkami :)
Co piękniejszego mogło mnie spotkać tego wieczoru?
Podchodzę, oglądam, już ją widzę, już wyciągam pieniądze…
Kiedy patrzę, a za pojemnikami stoi pani ekspedientka. To znaczy, nic do kobiety nie miałam,
tylko ona stała i tak beztrosko dłubała sobie w nosie.
Stałam i moja desperacka ochota na coś słodkiego toczyła walkę z moją ‚bakteriową’ siłą wyobraźni.
W końcu wyrywając panią z letargu spytałam:
„-Przepraszam, te żelki nakłada pani w rękawiczkach?
-Szczypcami.
-To poproszę truskawkowo-melonową.
-A słodką czy kwaśną?..” Kurcze, mogłam powiedzieć słoną, ciekawe czy zrozumiałaby o co mi chodzi :P

I wbrew sobie zrobiłam to. Kupiłam. Chciało mi się śmiać i płakać jednocześnie..
Czy to się leczy?
Z drugiej strony, trochę wyobraźni, jakieś zasady, jakieś bhp!
Pewna starsza pani na ten temat powiedziała mi raz:
„Dziecko, będzie ci kiedyś ciężko w życiu.”

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii emocje, zakupy

 

Tags: , , , , ,

Dodaj komentarz