RSS
 

Zimowe porządki

03 sty

Lubię porządek. Dla mnie porządek to znajdowanie się rzeczy na miejscach, na których przywykły się znajdować. Nie chodzi o to, czy poduszka między bokiem parapetu a ścianą akurat tam pasuje…
ona po prostu ma tam być. W innym wypadku- każde odstępstwo od reguły wprowadza bałagan.
Natomiast bałagan od porządku dzieli tylko czas, bo zgodnie z definicją porządku rzeczy z czasem ‚przywykają’ do miejsc w których się znajdują. Tak przywykają, że przestajemy zwracać na nie uwagę
i stają się naturalnym elementem krajobrazu. To w sumie dziwne że ta poduszka jest tam już tyle wciśnięta,
no ale taki już jest krajobraz. Przyzwyczajenia mają ogromną siłę, nie tylko w tak drobnych sprawach.

Nie wiem skąd zawsze bierze mi się góra tych wszystkich papierów. Niby wyrzucam, a one ciągle,
mając nadzieję że do czegoś jeszcze się przydadzą, piętrzą się na tym stosie. I tak przewalając notatki,
pisma z urzędu, wydrukowane artykuły, wpadła mi w ręce mała kartka z notesu. Zapisana dokładnie rok temu. Zapragnęłam w owym czasie zrzucić kilka „zbędnych” (a może niezbędnych) kilogramów i zaczynając
od wagi 47kg codziennie zapisywałam co zjadłam i jak zmieniła się moja waga. Np. takie dni jak:
26 grudnia: kawa, jabłko, jajo;), jabłko, herbata
31 grudnia: kawa, pół bułki, herbata, makaron, jabłko
8 stycznia: kawa, kawa, kawa, ciastko, sałatka, pomarańcz

Szaleństwo, nie? ;D Z 47 zeszłam do 44.
Ale to nie było takie straszne jak się wydaje.
Po kilku dniach żołądek się kurczy i ma mniejsze oczekiwania.
To może powtórka? ;] Tylko już może zdrowiej.

 
Komentarze (6)

Napisane przez w kategorii ja, obyczaje

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~nicollina

    3 stycznia 2013 o 18:13

    hej jak mozesz to zagłosuj na mnie w konkursie blog koru oto link: http://blogroku.pl/2012/kategorie/nicollina,6p,blog.html

     
  2. ~Zachariasz Lubowiecki

    4 stycznia 2013 o 13:05

    Hahaha chudzinka z Ciebie straszna:) Co do bałaganu, Edward Stachura, przypominam sobie, opisał w jednym ze swoich opowiadań ciekawe zjawisko: to, że starsi ludzie użytkując jakieś przedmioty nie mają już czasami siły na położenie ich na swoim miejscu. Po moim domu zaś cały czas przewracają się dwa pluszowe misie – smutny symbol dzieciństwa, które przeminęło.

     
    • ~Iwona

      4 stycznia 2013 o 14:48

      Czasem ktoś mało waży ale wygląda na więcej ;P albo tak mu się wydaje. Też wala mi się kilka misiów po domu, ale mam braciszka który się nimi zajmuje :)

       
  3. ~Zachariasz Lubowiecki

    4 stycznia 2013 o 13:06

    26 grudnia: kawa, jabłko, jajo;), jabłko, herbata
    31 grudnia: kawa, pół bułki, herbata, makaron, jabłko
    8 stycznia: kawa, kawa, kawa, ciastko, sałatka, pomarańcz

    Rozumiem, że w przerwach (np. między 31 grudnia a 8 stycznia) nie jadłaś nic?:P

     
    • ~Iwona

      4 stycznia 2013 o 14:50

      Jadłam różne śmieci typu activie, ryż, makaron z serem, czasem normalny obiad, ale opisałam kilka wybranych dni .