RSS
 

Dlaczego kobiety się malują?

12 kwi

Szukając odpowiedzi na tytułowe pytanie i obserwując różne osoby,
doszłam do dwudziestu wniosków, czyli:

1. Żeby wyglądać ładnie.
2. Żeby nie wyglądać brzydko.
3. Aby zwrócić na siebie uwagę.
4. Aby nie zwracać na siebie uwagi.
5. Żeby podobać się komuś.
6. Żeby się nikomu nie podobać.
7. Żeby podobać się wszystkim.
8. Żeby podobać się Sobie.
9. W celu wykonania jakiegoś eksperymentu.
10. Z wewnętrznej konieczności.
11. Z nudów.
12. Dla zabawy.
13. Do zdjęcia.
14. Bo tak .
15. Żeby wykończyć stare kosmetyki, bo
kończy im się ważność (zawsze się kończy ;>).
16. Żeby wykończyć stare kosmetyki
i mieć powód, by kupić nowe.
17. Aby wypróbować nowe kosmetyki.
18. Żeby prezentować się inaczej.
19. Aby wyglądać młodziej, niekiedy..
20. Starzej.

Chyba coraz rzadziej słyszy się, że wygląd nie ma znaczenia.
Bo jeśli nie ma, to po co To Wszystko?

 
Komentarze (8)

Napisane przez w kategorii obyczaje

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. Olena

    15 kwietnia 2013 o 19:05

    Moja droga, przemyślenia są dosyć wyczerpujące temat i serdecznie mnie ubawiła trafność:) Zdradzę Ci, dlaczego ja się maluję.. Żeby nie wyglądać, jak naleśnik;)
    Mam ku temu spore tendencje:)

     
    • ~Iwona

      15 kwietnia 2013 o 20:01

      Chciałabym wyglądać chociaż jak naleśnik.. Swoją drogą naleśnik w dotyku jest podobny do człowieka :) szczególnie wrap z mc donalda, jak żywy :)

       
      • Olena

        15 kwietnia 2013 o 20:41

        Jako naleśnik występuję wcześnie o poranku i wtedy nie jestem w dotyku, jak człowiek, raczej, jak zombie;)

         
        • ~Iwona

          18 kwietnia 2013 o 08:05

          hm, zombia jeszcze nie nie miałam okazji dotknać (;

           
  2. ~Marzena

    17 kwietnia 2013 o 13:05

    1,8, 15 – te punkty pasują do mnie, chociaż moje malowanie to podkład i sypki puder. Tuszu używam od święta, pomadka mi przeszkadza, a cieni nigdy nie nauczyłam się używać. Zresztą, jak raz zrobiła to koleżanka, to wyglądałam dziwnie, jak clown. Generalnie nie mam nic przeciwko makijażom, o ile kobieta nie przesadza – moja kuzynka od świtu do nocy nosi teatralny makijaż, brrrr… A ile czasu zajmuje jej nakładanie tego wszystkiego (sztuczne rzęsy dzień w dzień), szok!

     
    • ~Iwona

      18 kwietnia 2013 o 08:03

      Też nie lubię mieć obłożonych klejących ust;) Sama znam osoby takie jak ta koleżanka; dla nich teraz przestać się malować, to jak pokazać światu swoje prawdziwe oblicze, jakieś wstydliwe i gorsze (choć tak na prawdę nie jest gorsze, tylko inne). Również nie mam nic przeciwko malowaniu się, o ile faktycznie poprawia wygląd, ale jakby nie było, trzeba dać sobie czasem odpocząć:)

       
  3. potencjalna_kochanka

    3 lipca 2013 o 13:53

    hehehe dawnoo nie czytałam niczego tak trafnego. ;) ja jako młoda matka sie maluję jeśli mam czas ;) przyjemna odmiana dla bycia rozczochraną niepomalowaną obrzyganą i niewyspaną. O niewyspanie! Głównie to tuszuję makijażem :P

     
    • ~Iwona

      4 lipca 2013 o 00:29

      hehe:) w takim razie moja lista mogłaby być dłuższa o Twoje powody ;D