RSS
 

Dryf

08 kwi

Praktycznie każdy swój dzień zaczynam od picia kawy.
Poświęcam tej czynności należytą uwagę, zachwycam się jej ciepłem, smakiem i wyglądem.
W sumie to tylko kawa, ale co jeśli już nic miłego mnie tego dnia nie spotka? Szkoda więc,
żeby taka przyjemność uszła mojej uwagi. Tak podziwiając nachylam się bliżej kubka i
jak grom z jasnego nieba uderza mnie widok wynurzającego się z kawy odnóża.
Półcentymetrowa, włochata noga  kto wie czego  swobodnie i beztrosko faluje po powierzchni kawy.
Pytanie brzmi: Gdzie wobec tego jest teraz jeszcze tułów ze swoją nieparzystą liczbą odnóży?
W najlepszym wypadku owad lecący nad kubkiem tylko zrzucił nogę i poleciał dalej. Ale
co jeśli umył się w mojej kawie i teraz błądzi gdzieś  w nieprzezroczystym płynie?
Dedukując, jest jedno odnóże- musi być też drugie, głowa, tułów, odwłok…
Bear Grylls’em nie jestem i zalewa mnie dobrze znana fala ambiwalentnych uczuć,
bo szkoda wylewać, ale wstręt pić dalej.
I nie znalazłam.

Nie odzywałam się od dobrego tygodnia, a teraz wyjeżdżam  z takim ‚kałem’.. ;)
Wiem jak to może wyglądać. Może trzeba było jeszcze trochę pomilczeć.

Ale wreszcie wyszło Słońce  i mogę przerwać swój milczeniowy strajk przeciw zimie.
Spałam przy otwartych zasłonach i kiedy rano zobaczyłam tyle promieni słonecznych w swoim pokoju,
było to bardziej jak zmartwychwstanie, aniżeli tylko zwykła pobudka ;D
Dobrze, że droga do pracy długa, może zdążę się jeszcze nacieszyć, zanim na osiem godzin
zniknę w niebieskich murach mojej firmy.

 

 
Komentarze (11)

Napisane przez w kategorii ja

 

Tags: , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Zachariasz Lubowiecki

    8 kwietnia 2013 o 15:55

    Hahaha, ubawiłem się co nie miara czytając ten post:) Sądzę, że powinnaś wziąć się za pisanie książki albo tomiku opowiadań. Jesteś bardzo elokwentna i cudownie by się to czytało:)

     
    • ~Iwona

      8 kwietnia 2013 o 22:34

      Chyba jeszcze trochę mi brakuje do tego, żeby napisać coś, co mogłoby cieszyć się szerszym zainteresowaniem :) Ale dziękuję za niesłychanie miłe słowa :)

       
  2. ~Zachariasz Lubowiecki

    8 kwietnia 2013 o 15:55

    Aaa, i te tagi mnie rozwaliły:-D

     
  3. Olena

    9 kwietnia 2013 o 07:16

    :)))) Zmartwychwstanie.. dobre:) No podoba mi się tu u Ciebie:) Pozdrawiam i poczytam se w robocie;)

     
    • ~Iwona

      9 kwietnia 2013 o 17:07

      Uradowały mnie wszystkie Twoje komentarze dziś =D

       
      • Olena

        12 kwietnia 2013 o 17:34

        czekam na kolejne wpisy.. jeszcze cierpliwie;)

         
  4. ~Marzena

    10 kwietnia 2013 o 19:22

    Nie zostawiaj tej sprawy otwartej! A co, jeżeli to mini mafia daje Ci coś, tymi mini zwłokami, do zrozumienia??
    Dobrze, że nie obudziłaś się obok głowy konia („Ojciec chrzestny”). :)

     
    • ~Iwona

      10 kwietnia 2013 o 21:36

      Myślisz że to mafia? Czyli jestem już skończona. Nawet nie wiem komu podpadłam.
      Gdybym za długo nie pisała, niech będzie jasne, że już po mnie.
      :)

       
      • ~Marzena

        12 kwietnia 2013 o 17:55

        :) :) Dobra jesteś :)
        Zabijesz napastników ostrzem swojego poczucia humoru, nie mają, naiwniacy, szans!