RSS
 

Gdzieś była granica …

13 lip

Powiem Wam o czym mówią mi ludzie, kiedy w pracy z nimi rozmawiam,
a Wy spróbujcie domyśleć się, w jakim zawodzie pracuję:

-Ja już niedługo umrę, pani, to już końcówka..
-3 lata? Ja za rok mogę nie żyć.
-Wie pani, jestem chora tak, że już nie wyzdrowieję.
Nie chciałabym w razie czego obarczać rodziny.
-Nie mam z kim rozmawiać. Jestem już stara, nie mam rodziny, wszyscy umarli.
-Nie mam pieniędzy, mąż mi umarł i teraz sama wychowuję dzieci.
-Mam 800 zł renty i muszę z tego utrzymać rodzinę…
-Nie mam pracy.
-Zostałam oszukana, mam teraz takie długi, że już na nic mnie nie stać.
-Żona mnie dziś zostawiła, wyprowadziła się ode mnie z dziećmi- rozumie pani?
Zostawiła mnie! Teraz jestem sam! Ale wezmę, wezmę chociaż dla dzieci i będę płacił.

Wiecie już kim jestem?

Jestem telemarketerką w pewnej sieci komórkowej. Zajmuję się proponowaniem i sprzedawaniem
ogólnodostępnych w sieci ofert…  Jak to się dzieje że po kilku minutach rozmowy schodzi ona
na takie tematy? Normalnie. Po podaniu ceny- ta cena to około pięćdziesiąt złotych miesięcznie.
Jednak to nie wypowiedzenie do słuchawki „czterdzieści dziewięć dziewięćdziesiąt miesięcznie”
wzbudza u nich takie emocje…

Oni po prostu NIE MAJĄ Z KIM ROZMAWIAĆ.

Chyba że to ja COŚ W SOBIE MAM?
Może kiedy wypowiadam np. „umowa będzie na 2 lata” swoim tonem, swoją barwą głosu,
gdzieś między wierszami tak na prawdę daję im do zrozumienia, że jestem odpowiednią osobą
do wysłuchania o ich problemach, może słychać w moim głosie jakąś psychologiczną fachowość
i COŚ mówi im:
To TA.

Myślałam, że przywykłam.
W końcu pracuję w tym charakterze już ponad dwa i pół roku. Słyszałam już na prawdę różne rzeczy.
Ale sama chyba też miewam gorsze dni, jak dziś. Po tym jak pan w średnim wieku napłakał mi do słuchawki,
że zostawiła go żona, skończyłam pracę trochę wcześniej.

W swojej pracy cenię sobie elastyczność moich pracodawców- mogę wyjść wcześniej,
czy nie przyjść wcale i odpracować w inny dzień. Nie wyobrażam sobie
niektórych dni przepracowanych do końca.
W pracy mam dostęp do informacji, ile godzin od momentu zatrudnienia przepracowałam każdego miesiąca.
Ostatnio między rozmowami podliczyłam, że przepracowałam już 2710 godzin.
To daje około 25 000 rozmów.
Podobno 1% społeczeństwa to ludzie psychicznie chorzy, będący zagrożeniem dla innych-
daje mi to 250 psychopatów..
Podobno 90% społeczeństwa deklaruje mniej lub bardziej poważne choroby psychiczne,
co z kolei daje wynik 22 500 rozmówców. Czyli statystycznie
2500 rozmówców było całkiem zdrowych na umyśle :)

Niech mi ktoś powie, że nie mam doświadczenia.

 

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii emocje, ja, praca

 

Tags: , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Marzena

    15 lipca 2013 o 12:57

    To musi być coś w barwie i tonie Twojego głosu, że ludzie się otwierają. To musi być bardzo ciekawe, ludzie zawsze mnie interesowali, jako chodzące zbiory historii życiowych.

     
    • ~Iwona

      15 lipca 2013 o 23:19

      Ich historie na pewno są ciekawe. Przeszkodą tu jest jednak mój pracowniczy obowiązek przedstawienia oferty i konieczność naprowadzania rozmowy na sprzedaż oraz to, że jest ona rejestrowana, nagrywana i odsłuchiwana przez inne osoby…