RSS
 

Bieda urojona

19 wrz

Dziw bierze, jak wiele można sobie wmówić.
Coś sprawia, że zaczynamy myśleć o sobie w pewien określony sposób i ‚jakaś siła’ nas według niego przeobraża. Niestety podświadomość nie zawsze chce dla nas dobrze, a siła tych myśli potrafi być niezwykle destrukcyjna, także fizycznie. Na przykład niektórzy wmawiają sobie że są chorzy- i są. Przypomina mi się tutaj Dick z „Tajemniczego Ogrodu” od dziecka cierpiący na urojonego garba, będącego sprawcą jego życiowego nieszczęścia i braku nadziei na dobrą przyszłość. A jak wiadomo można wmówić sobie dużo poważniejsze choroby- choroby serca, choroby układu pokarmowego.. Dziwić się, że ‚wiara czyni cuda’ kiedy jakiś z dupy wzięty uzdrowiciel uzdrawia jednym dotknięciem, to jak dziwić się, że tabletki placebo uzdrawiają miliony. Sprawa jest prostsza: najpierw wiara w swoją chorobę czyni cuda w postaci jej efektów, a później ta sama wiara (tylko już w ustąpienie choroby), czyni te same cuda w postaci braku efektów wcześniejszej wiary. Hej wystarczy! Miałam pisać o biedzie. O biedzie. Obiedzie.. Głodna jestem :>

Dwa tygodnie temu poznałam w pracy nowego kolegę- bardzo wylewny i rozmowny człowiek. Przyszedł, usiadł przy stanowisku obok i zanim jeszcze dowiedziałam się jak się nazywa, już zdążyłam usłyszeć, że jest w trudnej sytuacji materialnej i rodzinnej, mogą mu zabrać rentę po ojcu, jego mama jest przed emeryturą i nie pracuje, są na jakimś zasiłku 600zł a przecież muszą opłacić czynsz i rachunki, a i z czegoś trzeba żyć, więc on tu przyszedł pracować żeby tylko przetrwać i w sumie jest też chory i jeszcze te studia… A ja tak słucham.. ‚To przecież straszne! Co on teraz taki biedny zrobi? Jak oni sobie z tym wszystkim teraz poradzą?
I już.. Już pogrążam się w bezradności i rozpaczy za ludzkim nieszczęściem, już prawie serce mi z żalu pękło… Kiedy kilka dni później budzi mnie rano telefon. Niedawno poznamy kolega dzwoni i ponaglającym tonem głosu pyta, ‚czy pożyczę mu 150zł na nowe słuchawki do Iphone’a, bo gość na allegro tak tanio sprzedaje i on potrzebuje już teraz, a odda mi za parę dni’… W tej chwili mój niezawodny telefon się rozładował, po raz kolejny okazując się mistrzem taktu. Czy ja dobrze usłyszałam? Czy na pewno już się obudziłam? Niestety tak i w skrócie możnaby to ująć: „Pożycz mi 150zł na słuchawki do Iphone’a bo jestem biedny”. Uświadomiłam sobie wtedy, że chyba jednak jestem biedniejsza niż on. Nie, nigdy nikomu nie pożyczę 150 zł na słuchawki do Iphone’a. Napisałam mu w wiadomości, że będąc w tak trudnej sytuacji może nie powinien pozwalać sobie teraz na takie wydatki.. Otrzymałam odpowiedź że jednak nie zabiorą mu renty.

Może to już czas? Może to już czas wyjść na ulice i zacząć żebrać, skoro tak biedny człowiek ma, a ja ciągle ten sam stary, blaszany telefon…

Dobrze że mi to serce wcześniej nie pękło.

 
Komentarze (5)

Napisane przez w kategorii emocje, ja, ludzie, obyczaje, praca, znajomi

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. Olena

    21 września 2013 o 07:51

    Bomba wpis moja droga! Przemyślenia celne i trafiające w punkt. A i współczucie i dobre serce je poprzedza;) Mam podobnie, że mnie to serce boli, jak tak ktoś mamroli. A potem boli mnie naiwność:) Jakbyś już usilnie komuś kilka stów chciała oddawać, to zaraz podam Ci moje konto. Widziałam taaaakie śliczne półkozaczki wczoraj:)))))))

     
    • ~Iwona

      21 września 2013 o 22:28

      Spoko, dawaj, w tym miesiącu jeszcze mogę spać pod gołym niebem i jeść makaron z ryżem ;))

       
  2. ~Agnieszka

    26 września 2013 o 22:51

    Wpis ciekawy, nie ukrywam. Dużo jest takich ludzi. Biedni, ale jak mają coś kupić, to musi być „lepsze”. Albo żałują 50 złotych na spodnie, a kupują tony słodyczy, czy alkoholu. To jest chore.
    Pozdrawiam! ;)

     
    • ~Iwona

      27 września 2013 o 07:52

      Oni są biedni bo za dużo wydają hehe

       
  3. ~Marzena

    7 października 2013 o 17:25

    Takich biednych jest mnóstwo. Potwierdza się stara zasada, że naprawdę biedny człowiek nie chwali się swoim statusem materialnym. W przypadku tego gościa myślę, że poprzez swoje narzekanie chciał Cię zmiękczyć na tyle, żebyś odruchowo sięgnęła po portfel, jeżeli Cię poprosi o pożyczkę. Musiało mu się to wcześniej już udać nie raz, tym razem się przeliczył :)