RSS
 

Matematyko moja

28 lut

Nadszedł dzień w którym musimy się pożegnać,
choć tylko teoretycznie. Właściwie nie żegnamy się ze sobą,
a ze wszystkimi, którzy lepiej lub gorzej próbowali nas ze sobą poznać.
Im również sporo zawdzięczam, choć czasem sposób w jaki o tobie mówili
sugerował, że chcą nas ze sobą poróżnić…
Jak wiesz, uparcie walczę ze stereotypami i sama
staram się przekonać, czy faktycznie jest tak, jak mówią inni.
Dzięki temu stałam się bogatsza o różne doświadczenia i wartościowe znajomości.

Znamy się od dziecka- to ty byłaś moim pierwszym krokiem w nauce,
dzięki której mogłam się w pewien sposób rozwinąć.
Choć w sumie nie jestem pewna, co mam myśleć o naszej znajomości-
czy zdążyłyśmy poznać się na tyle dobrze, aby teraz rozstać się w spokoju,
nie mając co do siebie żadnych wątpliwości? Pewnie nie,
pewnie mogłam zrobić dla nas więcej.
Ale niech wyznacznikiem tego, jak dobrze się znamy, nie będą oceny tych,
którzy próbowali nas ze sobą poznać, czy poróżnić (kto ich wie..).
Niech ich oceny będą wyznacznikiem tego, jak się sami starali i tego,
jakie jest ich osobiste wrażenie na temat naszej znajomości,
wyznacznikiem spełniania ich oczekiwań, a nawet
wyznacznikiem ich ‚humoru’… Wiesz, jak było.

Pewnie jeszcze nie raz będzie nam dane się spotkać.
Nie przejdę obok ciebie obojętnie- w końcu tak wiele ci zawdzięczam!
Nauczyłaś mnie liczyć-
liczyć na ciebie i liczyć na siebie.
Rachunek staje się dużo bardziej skomplikowany,
kiedy przychodzi mi liczyć na innych- czasem wydają się nieobliczalni, ale uczę się. Być może moje zrozumienie przyjdzie wraz z pogłębieniem wiedzy o nich.

Na koniec pozwolę sobie na odrobinę szczerości- nie byłaś łatwa
chwilami wychodził na jaw twój trudny charakter i dochodziło między nami do spięć,
ale ważne że umiałyśmy się ze sobą godzić i do siebie wracać.

Żegnaj, a może
Do zobaczenia! ;)

 
Komentarze (15)

Napisane przez w kategorii ja, studia, znajomi

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Marzena

    1 marca 2015 o 14:49

    Przeczytałam dwa razy zanim przeczytałam to, od czego powinnam zacząć czyli tytuł. wiesz, jak się głowiłam, kogo tak żegnasz? :) A to żegnanie wyszło Ci pięknie – myślę, ze matematyka jest „dopieszczona” słowem.
    Mimo pożegnanie na pewno ciągle będziesz na nią wpadać – non stop. Życzę Ci, by ta codzienna matematyka dotyczyła wielkich sum i dodatnich sald :)

    A to perełka, która bardzo do mnie przemawia, bardzo:
    „Rachunek staje się dużo bardziej skomplikowany,
    kiedy przychodzi mi liczyć na innych- czasem wydają mi się nieobliczalni, ale uczę się”.

     
    • Iwona

      2 marca 2015 o 23:40

      Miło mi:) oj te wielkie sumy i dodatnie salda to by mi się przydały, nie powiem ;) wzajemnie

       
  2. lena

    4 marca 2015 o 23:25

    A ja z żalem żegnałam się z „królową nauk”, naprawdę, Do dziś jeśli nie rozwiązuję czasami zadań z matmy, to zadowalam się sudoku. Ale wiem, że nie każdy musi ją lubić, tak jak np. nie każdy musi umieć pisać piękne wypracowania.
    Ale jestem wdzięczna matematyce za to, że uczy logicznego myślenia, to jest dziś na wagę złota.
    Pozdrawiam

     
    • ~Iwona

      5 marca 2015 o 13:08

      Mnie chyba też będzie czasem brakowało czegoś takiego. Może teraz, kiedy nie muszę się jej uczyć, będę miała na to większą ochotę ;) W szkołach przecież nie uczy się wielu ciekawych rzeczy..

       
      • ~be

        8 marca 2015 o 15:55

        Iw .. dla odzipnięcia od życia będziesz sobie czule rozwiązywała funkcje i myślała o nich z wielką czułością… że prostsze od życia. To pewne.
        a tak niematematycznie za to logicznie … z okazji dnia wszystkich kobiet samych dobrych chwil, pięknych lotów i salda dodatniego co najmniej na te sześć zer za ….(dowolna liczba do wstawienia )
        buziaki :)

         
        • ~Iwona

          9 marca 2015 o 22:25

          jak nie funkcje to przynajmniej procenty.. nie celebrowałam ale dzięki za życzenia ;) i niech dodatnie saldo będzie z Tobą ;D

           
          • ~Marzena

            10 marca 2015 o 13:08

            @Iwona
            Bardzo podoba mi się to pozdrowienie:
            NIECH DODATNIE SALDO BĘDZIE Z TOBĄ!” :)
            Jaką to ma w sobie siłę, aż uśmiech sam się pojawia na twarzy, bezwiednie i to ogromny :)

             
          • ~Iwona

            10 marca 2015 o 22:38

            @Marzena
            ;)))

             
  3. ~Marzena

    4 kwietnia 2015 o 17:57

    Iwono, pełnych ciepła – tego płynącego z radującej się duszy – radości i miłości Świąt :) Nie uciekaj przed wodą w poniedziałek – Kujawianki wierzą, że oblanie wodą podtrzymuje krasę kobiet na cały rok :))))

     
    • ~Iwona

      6 kwietnia 2015 o 12:41

      Marzeno, dziękuje że o mnie pamietasz :) wolałabym żeby mimo wszystko święta których nie obchodzę uszły mi na sucho ;) życzę Ci również radości, dużo sił i wytrwałości jeszcze długo po świętach ;)

       
  4. ~Marzena

    15 kwietnia 2015 o 16:33

    Hej, Iwono, co to – jeszcze tkwisz w zimowym śnie? Wiosna za oknem, kwitną żonkile i tulipany :) Wiosennie pozdrawiam :)

     
    • ~Iwona

      18 kwietnia 2015 o 18:16

      Wstyd się przyznać, ale dopuszczam się małej zdrady…
      ZDRADZAM SWOJEGO BLOGA!
      Z DZIENNIKIEM! :(

       
      • ~Marzena

        22 kwietnia 2015 o 17:15

        O! Pamiętam moje dzienniki, fajna sprawa, taka domowa psychoterapia :)
        Pozdrawiam :))))