RSS
 

Rzecz o włosach

19 lut

Kopytkuję sobie chodnikiem swoim optymistycznym krokiem
w blasku zachodzącego Słońca i spokoju mieszkańców wsi.

Wydaje mi się, że dobrze wyglądam – w końcu wcześniej, pierwszy raz w tym miesiącu,
nałożyłam na swoje przydługie włosy swoją extra odżywkę, której, mówiąc wprost
szkoda mi używać ( po 1). szkoda mi na to czasu, po 2). szkoda mi bo była droga,
a po 3). na takie włosy to szkoda… (‚czy one czegoś jeszcze potrzebują?’) ). 

Kopytkuję więc.
Wtem, ktoś, nie pytając, ani nawet nie uprzedzając, łapie mnie za moje 115 000 włosów…
115 000 długich cienkich nitek zakotwiczonych w zbyt unerwionej głowie napręża się pod uściskiem dłoni i hamuje rozpędzoną postać na środku chodnika…
To moja towarzyszka postanowiła właśnie przeprowadzić oględziny;

-Rozpięciorają ci się, trzeba uciąć.
Cóż, może nie jest dobrze myśleć o sobie zbyt wiele, bo szybko można się przekonać
o przewrotności i nieprawidłowości swoich wyobrażeń o sobie.
A więc tu już nawet nie ma mowy o rozdwajaniu, a o Rozpięcioraniu końcówek.
Jakoś, że tak powiem, przyzwyczaiłam się do tego że takie są… 

Powiem więcej.

Każdy zdrowy włos kończy się przynajmniej pięcioma końcówkami.
Włos, który kończy się tylko jedną końcówką jest po prostu jeszcze niedojrzały,
zwyczajnie NIEROZWINIĘTY. Widzieliście kiedyś drzewo bez rozgałęzień? No. :)
Jeśli włos ma tylko jedną końcówkę, to najwyraźniej czegoś mu brakuje, może jakichś witamin, a najpewniej brakuje mu… ciepłego strumienia powietrza z suszarki 

;)

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii poglądy

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. krotka_forma

    19 kwietnia 2016 o 12:40

    Rozpięcioranie to w końcu konkretne działanie. Działanie zaś jest oznaką witalności. A witalność, witalność to należy wspierać „ciepłym strumieniem powietrza z suszarki”.

    ;)