RSS
 

Notki z tagiem ‘nonkonformizm’

Storczyk Buntownik

14 sty

Nabyłam storczyk. Nie, nie wyglądał tak jak ten poniżej…
FullSizeRender (8)Był prosty, pionowy, ułożony… Ale usechł.
Nie był to jednak koniec jego barwnej egzystencji.
Jego liczne korzenie miały się całkiem nieźle,
szczególnie jeden, który postanowił oderwać się od reszty i pójść rosnąć gdzie indziej -
od jakiegoś czasu obserwuję jego podróż poza doniczkę i widzę że ewidentnie próbuje stąd nawiać.
Podobnie rzecz ma się z łodygą i kwiatkiem. A podobno wszystkie rośliny rosną korzeniami w dół
i łodygą do góry, bo wynika to z prawa grawitacji… Mój storczyk chyba tego nie wie.
Albo nie chce być jak jego nudni koledzy i postanowił żyć inaczej niż to mdłe pospólstwo.
Wniosek? Nie ważne za kogo Cię mają – bądź tym, kim chcesz być. Mój storczyk został ptakiem :)

Myślę jeszcze, że gdyby mógł mówić, byłoby to coś w stylu:
„-Nie mów mi jak mam żyć!”
„-Grawitacja to bujda!”
„-Jestę ptakię!”

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Hej! 34^^

30 maj

To był przebłysk. Otwieram szafę i wiem czego chcę.
Oczywiście w szafie tego nie ma. Czerwone spodenki- tak! Tego mi było trzeba!
To nie tak, że zobaczyłam w reklamie, na wystawie, albo na kimś… nie nie. W takich się teraz
nie chodzi. Teraz chodzi się w wyblakłych, miętowych, nieokreślenie spranych czy innych tego typu..
Może więc mój wybór był formą buntu mózgu wobec tego, na co się napatrzył?
Moda nie ta, więc poszukiwania były ciężkie. Dopiero w drugiej galerii, w ostatnim sklepie, ostatnie
i to rozmiar 34… Już prawie zrezygnowałam, bo pewnie za maałee. Ale tak pasowały do moich wyobrażeń,
że postanowiłam spróbować. Po chwili dezorientacji w terenie znalazłam przymierzalnię i… w sam raz! ;)
Specjalnie dla mnie zaniżyli numerację ;) Przecież nie schudłam, bo po czym?
Po tej nutelli, co ją w trzy dni rozpracowałam?

Teraz hasam w tych czerwonych spodenkach.
Przechodzę przez innowacyjne biało-czerwone pasy pojawiając się i znikając na przemian,
ściągam na siebie wzrok grubych dewotek o okrągłych od wykonanych na brwiach kolistych kresek
oczach, a za mną stado rozjuszonych indyków.
Nie no, bez indyków.

Obce spojrzenia- jest coś niepokojącego, kiedy bezgłośnie, bezwyrazowo wpatruje się w Ciebie swoim martwym zamyślonym wzrokiem obca osoba- nie smuci się, nie uśmiecha, nie mruga.
Co takiego kotłuje się w niepozornej skorupie? Czy myśli o tym że ma gazy po grochu z kapustą,
czy o tym, że spaliłaby na stosie wszystkie lafiryndy w czerwonych spodenkach-
można się tylko domyślać.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii zakupy