RSS
 

Notki z tagiem ‘piękno’

Prognoza pogody na resztę życia

04 lis

Pogodynka pragnie poinformować, że idą piękne dni

Wystąpią niewielkie opady deszczu – nie potrwa to jednak dłużej niż zwykle.

Później powieje lekki wiatr, ale on tylko na chwilę - przychodzi tylko wywiać z głów niepotrzebne zmartwienia – zaleca się wtedy wietrzenie wnętrz, w szczególności otwarcie na wylot wszystkich zatęchłych pomieszczeń (z ‚komórkami pod schodami’ włącznie. Niektórzy wpychają tam graty i różne inne życiowe śmieci. Strącając je z oczu, a nie pozbywając się ich myślą, że przykry zapach może tym razem nie znajdzie do nich drogi, może ogłupiały i posłuszny nie będzie się ważył dać o sobie znać… Nic bardziej mylnego. Możecie się do niego przywyczaić, ale każdy szlachetny gość, który przekroczy próg waszego wnętrza (a czasem wystarczy że tylko uchylicie mu drzwi), poczuje, że coś jest nie tak. Nie chcę nikogo straszyć, ale znam takie przypadki, że ‚śmieci wychodziły z komórek i innych szafek’ w najmniej pożądanych momentach. Dlatego porządek we wnętrzach najlepiej utrzymywać na bierząco)

Później będzie pięknie, słonecznie, a kiedy już nam się znudzi, koniec dnia ozdobią wielobarwne, budzące zachwyty obłoki

I kiedy wpatrzeni w ogromną, czerwoną tarczę zachodzącego słońca (jak w agonię upadłego świata, zwieńczenie pięknego dnia, czy zapowiedź pięknej nocy) zapomnimy o wszystkim co odrywa nas od piękna codzienności, przykryje nas niebo pięknych gwiazd, ale wtedy już pewnie…
zmarzniemy w tyłek i wrócimy do domu ;)

Niewiele rzeczy na tym świecie jest tak niezawodnych, jak te piękne dni, które zwyczajnie w końcu przychodzą zawsze.
Nikt, kto na nie czeka, nie jest naiwny. 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii ja

 

Spostrzeżenie

15 paź

Piękne słowa to nie zawsze piękne serca
Piękne domy to nie koniecznie piękne wnętrza
I w pięknych miejscach dochodzi do brzydkich scen

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ogrodnikiem być

03 sty

Ogarnęła mnie swego czasu miłość do kwiatków i innych żyjących roślin. Uwzględniając szeroki wachlarz rodzajów miłości, powiedziałabym, że ta była plantoniczna. Ówczesny niewielki kawałek parapetu i biurka pożytkowałam na kolejne wytwory flory- nie były to gatunki z najwyższej półki, nie były to też pierwsze lepsze chabazie. Ogród niby nie miał imponujących rozmiarów, choć to oczywiście zależy…
Zależy, co komuś imponuje.

W swoim z pozoru nieprzestronnym wnętrzu mieściłam już dalię,
kaktusa, maciejkę i jakiś różowy kwiatek, do dziś nie wiem jak się nazywa.
Do spełnienia moich skromnych ogrodniczych marzeń brakowało jeszcze mięty..
Niebawem wprowadziła się i mięta. Wnętrze zakwitło i ożyło.

Niestety nie jestem doświadczonym ogrodnikiem,
ani nie mam najszerszego pojęcia o pielęgnowaniu kwiatków i jak by to powiedzieć…

Kaktus zgnił, z maciejek wyrosła pleśń, dalia uschła, po czym wypuściła jeszcze cztery kwiatki, a mięta… Mięta to była agentka! Codziennie udawała, że umarła i codziennie ożywała. Niektórzy mówią, że z kwiatkami trzeba rozmawiać. Nie wiem, czy można to nazwać rozmową, ale po całym dniu nieobecności przypadałam do parapetu z krzykiem: „Ooo nieee umaaarłaaa, co ja Ci znowu zrobiłam!”, po czym zalewałam ją wodą, a ta… zmartwychwstawała.  Człowiek  szuka w naturze wyciszenia, a tu taki emocjonujący obrót spraw. Z czasem można się przyzwyczaić i na widok zwiędłych liści mieć już solidne podstawy by twierdzić, że pewnie zaraz wszystko wróci do normy. Jednak w końcu poległa i mięta. Wypuściła kwiatki i pociemniały jej liście- to chyba był jej czas. Z całego mojego skromnego ogródka ostał się tylko ten mały różowy kwiatek. Nie wiem jak się nazywa, ale dawałam mu najmniej… Wydawał się taki wrażliwy i delikatny. Może ma wolę przetrwania, a może… wreszcie się rozumiemy;)

Z roślinami jest trochę jak z ludźmi – i oni i one bywają nieprzewidywalne.
Są wśród ludzi takie kaktusy, okazy siły, nieprzystępne jednostki,
takie dalie, co zdaje się, że się poddała, a jeszcze na wiele ją stać,
takie niezmordowane mięty, co choć tysiąc razy upadnie, powstaje,
i takie małe różowe kwiatki, co w oczach innych dawno miały dać za wygraną, 
a przeżyły ich wszystkich.

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii blog

 

Zachód

20 lip

Widok

Jak można nie podziwiać Zachodów Słońca.
Przecież każdy jest inny. Co wieczór może zachwycać inną jasnością, innym kolorem i blaskiem.
Co chwilę rzuca na niebo inne światło, z minuty na minutę całkowicie zmieniając jego kolor, odcień i nastrój. A niebo codziennie, nawet kilka razy dziennie, może mieć inny nastrój. Na przykład czasem ze spokoju i radości nagle popada w niepohamowany gniew i agresywnie rzuca w Ziemię gradem z piorunami.
Mistrz huśtawek nastrojów!

 

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii blog